„Jarmark sensacji”, Egon Erwin Kisch

Jest tylko jedna odpowiedź na pytanie: kto jest najsłynniejszym reporterem wszech czasów? To bez wątpienia Egon Erwin Kisch – praski reporter, piszący w języku niemieckim; człowiek, który objechał świat, a później opisał go w ponad trzydziestu pięciu wybitnych książkach. W „Bibliotece Gazety Wyborczej” ukazał się niedawno zbiór najpopularniejszych reportaży Kischa, wydany pod wspólnym tytułem „Jarmark sensacji”. Zawarte w nim teksty pochodzą między innymi z czasów, kiedy Kisch był reporterem praskich gazet, odpowiedzialnym za opisywania rozpraw sądowych, policyjnych śledztw i wszelkich występków natury obyczajowej. A że akcja większości reportaży dzieje się w Pradze na początku XX wieku, lektura tej książki to elektryzujące doświadczenie, szczególnie dla wielbicieli magicznego miasta nad Wełtawą. A skoro Praga, to i Mariusz Szczygieł, który napisał porywający wstęp o życiu Egona Erwina Kischa i jego warsztacie literacko-reporterskim.

Jak każdy wytrawny reporter (dziś powiedzielibyśmy „reportażysta”) Kisch obdarzony był nie tylko zmysłem obserwacji świata, ale i oryginalnym piórem – odrobinę ironicznym, odrobinę poważnym. Nic więc dziwnego, że autor „Jarmarku sensacji” uznawany jest za mistrza gatunku (nawet Ryszard Kapuściński przyznawał się do inspiracji jego twórczością i osobowością). Twierdzi się przy tym, że teksty Kischa były dla reportażu tym, czym powieści Kafki dla współczesnej prozy.

201410_ds_kisch_02-1

Ciąg dalszy (Kafeteria.pl)

Reklamy

Mówca motywacyjny, czyli dobra energia w cenie!

Odniosłeś sukces w biznesie? Jesteś utytułowanym sportowcem, a może znalazłeś w życiu prawdziwe szczęście? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, zostań mówcą motywacyjnym. Dziś to bardzo popularny zawód. W świecie, gdzie wszyscy marzą (podobno) o zdobyciu pieniędzy, władzy i sławy, nauczyciele sukcesu są na wagę złota. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje Amerykanin Nick Vujicic – człowiek, który urodził się bez rąk i nóg (choroba ta nosi nazwę „fokomelii”). Mimo to mężczyzna jest dziś znanym i cenionym mówcą motywacyjnym, na którego wykłady przechodzą tysiące ludzi. Nick prowadzi własną fundację, ma żonę, dziecko i miliony fanów na całym świecie.

Swoje refleksje o życiu Nick Vujicic opisał w książce o wymownym tytule „Bez nóg, bez rąk, bez ograniczeń!”. Napisał w niej między innymi, że przeszkody i ograniczenia pojawiają się często wyłącznie w naszym umyśle, i że wystarczy dobrze rozejrzeć się wokół siebie, by znaleźć ludzi, którzy pomogą nam i zasugerują, w jaki sposób moglibyśmy realizować się w życiu. Tak stało się w życiu Nicka, który przeczytał kiedyś artykuł o mężczyźnie cierpiącym na fokomelię. I zrozumiał wtedy, że jego przypadek nie jest odosobniony, a na świecie żyje mnóstwo ludzi, którzy do normalnego życia nie potrzebują rąk i nóg. Niestety nie wszystko okazało się proste. Oprócz ciągłych przeprowadzek z kontynentu na kontynent (Nick wychowywał się w Australii i Stanach Zjednoczonych), mężczyzna musiał zmagać się w dzieciństwie z niewybrednymi opiniami kolegów i koleżanek. Właśnie dlatego długo cierpiał na depresję i w wieku 10 lat próbował popełnić samobójstwo. Na szczęście pomogli mu jego rodzice – bardzo pobożni ludzie (ojciec Vujicica jest pastorem, a matka pielęgniarką). Dlatego dziś Nick nazywa siebie nie tylko mówcą motywacyjnym, ale i kaznodzieją. Co ważne, w „kazaniach” nie sięga wyłącznie do argumentów religijnych, tylko tak buduje swoje wypowiedzi, by trafiały one do osób niewierzących lub niepraktykujących. Efekt? Dziesiątki tysięcy ludzi spotykających się z nim na stadionach. Są wśród nich nie tylko osoby chore, niepełnosprawne, ale i ludzie, którzy w życiu zwyczajnie się pogubili i potrzebują zastrzyku pozytywnej energii. […]

v1

Ciąg dalszy (Kafeteria.pl)